Sprawa dotyczy podziału działki miejskiej celem wydzielenia fragmentu dla potrzeb zasiedzenia drogi koniecznej. Mam tutaj takie pytanie. Oto w załączniku zalecenie Sądu
Biegły w trakcie stwierdził, że na działce miejskiej (ta która miała zostać podzielona) nie ma znaków granicznych i musi je wznowić, z tym, że działka jest miejska a koszt tego wznowienia mamy pokryć my.
Jeśli to miał być projekt, czy te pozycje w kosztorysie mają sens?
Bo cała sprawa wyszła nas naprawdę drogo i nie spodziewaliśmy się takiego współczynnika dla sprawy do zasiedzenia drogi koniecznej przez działkę miejską.
Czy faktycznie musimy za to wszystko płacić?